Christian Kabasele w zakończonym sezonie w Anglii doświadczył rasistowskich zachowań. To kolejny przykład niewytłumaczalnego wzrostu problemu jakim jest rasizm w piłce nożnej. Doszło do tego po półfinałowym meczu FA Cup. Piłkarza Watford FC lżono także w mediach społecznościowych.

Czy to Bułgaria, Belgia, czy Anglia – problem jest duży

Dwukrotny reprezentant Belgii urodzony w Kongo przyznaje, że to nie pierwszy raz, gdy spotkał się z tego typu zachowaniami. Warto wysłuchać tego jak radził sobie i radzi z problemem.

– Kiedy grałem w Bułgarii, działo się to co dwa tygodnie, kiedy występowaliśmy na wyjazdach. W Belgii zdarzyło mi się to raz. Ale fani tej samej drużyny zrobili to ponownie z innym piłkarzem po tym, jak opuściłem Belgię. To dowodzi, że musi być w takich ludzi wymierzana właściwa kara – wyjaśnia były stoper Łudogorca Razgrad.

Dodaje: – Nie dostali żadnej kary kiedy mi to zrobili, więc postępowali tak z innymi piłkarzami. To ich mentalność. To tak, jakbyśmy mieli do czynienia z dziećmi. Jeśli nie pokażesz im, że to, co robią, jest złe, będą dalej to robić.

Zachowaj zimną krew. Wiemy, będzie trudno

Kabasele uważa, że niewiele można zrobić z boiska. Należy pozostać spokojnym i nie pozwalać, by takie działania ludzi wpłynęły na grę. Zarazem jest przekonany, że po meczu należy mówić o takich sytuacjach.

– Byłem jeszcze bardzo młody, gdy działo się to w Bułgarii i niestety, kiedyś próbowałem walczyć. Moi koledzy z drużyny powstrzymali mnie. Miałem wtedy tylko 20 lat. Myślę, że gdyby to się stało dzisiaj, zachowałbym spokój, ponieważ jest to najlepsza reakcja, jaką możesz zrobić. Zachowaj spokój i po grze porozmawiaj o tym z ludźmi. Gniewem nic nie zyskasz na boisku.

– Najlepszym sposobem walki z rasizmem jest mówienie o tym głośno i wyraźnie. Należy być dumnym z tego, kim jesteś – uzupełnia i oczekuje odpowiednich kar, by powstrzymać tego typu zachowania. Jest też zwolennikiem edukacji i uświadamiania.

A czy Ty spotkałeś się z formami przemocy słownej na boisku lub poza nim w związku z uprawianiem piłki nożnej?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *